Mobilność jest ekstra

Ostatnio przedłużyłem umowę z Orange i dzięki temu za jedyne 19 zł zakupiłem Sony Ericssona k800i. Wcześniej posiadałem (podobno kultowego) NEC-a e616v, który jest już trochę stary, ale cenię go za łatwość obsługi i solidność wykonania. Niemniej jednak miał trochę ograniczeń, typu mało funkcjonalny bluetooth, który służył tylko do obsługi bezprzewodowej słuchawki, czy MIDP niby w wersji 2.0, ale musiałem sporo nakombinować się, żeby zainstalować na nim jakieś aplikacje. Jak już jakąś udało się zainstalować, to zazwyczaj w wersji okrojonej.

Przy wyborze telefonu istotna dla mnie była obsługa protokołu SyncML, ponieważ potrzebuję możliwości synchronizacji Kalendarza Google z kalendarzem w telefonie. Oprócz tego dzięki temu protokołowi można eksportować na serwer kontakty, zadania i notatki. Ogólnie przydatne przy zmianie telefonu, albo po prostu jako backup.

Aplikacje które zainstalowałem

  • Fotokody - program do obsługi fotokodów
  • Gmail - klient poczty Gmail
  • Google Maps - z ciekawszych możliwości, to pokazywanie aktualnej lokalizacji, nawet jeżeli telefon nie posiada GPS-a
  • MidpSSH - klient SSH i Telnet
  • Opera Mini - mobilna wersja świetnej przeglądarki internetowej. Z powodzeniem zastępuje wbudowaną w telefon przeglądarkę stron WWW
  • Talkonaut - aplikacja umożliwia dzwonienie przez VoIP, korzystając z EDGE, 3G, WIFI. Ja używam go jako klienta Jabbera.
  • Wordmax - mobilny słownik Polsko-Angielski i Angielsko-Polski

Synchronizacja z Google Calendar

Niestety sam Google Calendar jeszcze nie umożliwia synchronizacji z innymi urządzeniami niż BlackBerry, iPhone i telefony z Windows Mobile. Musiałem więc szukać innych rozwiązań. Najpierw natknąłem się na GooSync. Początkowo wszystko działało jak należy, ale po około tygoniu postanowiłem szukać czegoś innego, bo, krótko mówiąc, przestało działać. Wybór padł na Schedule World, który oprócz kalendarza, umożliwia synchronizację zadań, notatek i książki adresowej. Możliwa jest także synchronizacja kontaktów z Gmaila. Życie stało się łatwiejsze, odkąd swój kalendarz mam w kieszeni i mogę dodawać wydarzenia zarówno przy pomocy komputera jak i telefonu.

Podsumowując, mobilność jest ekstra - mogę szybko zorientować się gdzie jestem przy pomocy Google Maps, sprawdzić pocztę wszędzie gdzie jest zasięg GPRS, sprawdzać rozkłady jazdy autobusów i pociągów przy pomocy Opery Mini. Nasuwa się jedno pytanie - ile to kosztuje? To zależy od operatora. Orange pobiera 25 groszy za 50 kB pobranych danych. Gdy z internetu korzysta się często, warto wykupić pakiet 5 MB za 5 zł. 5 MB w zupełności wystarczy do synchronizacji kalendarza i przeglądania kilku stron od czasu do czasu.

Komentarze

  1. 11 kwietnia 2009 | #

    Teraz, gdy złamali CID53 to z tym K800i można cuda wyczyniać za sprawą rozmaitych patchy ;]

  2. 11 kwietnia 2009 | #

    Zawsze możesz wysłać plik iCal poprzez BT z zawartością kalendarza Google

  3. 11 kwietnia 2009 | #

    Ile Cię kosztował ten Wordmax?

  4. 11 kwietnia 2009 | #

    Z Google Maps czasami korzystam jak jadę do domu i nie jestem w stanie określić gdzie aktualnie jestem, mało precyzyjnie, ale wystarczy żeby poinformować kogoś aby wyjechał na dworzec.

    Klienta SSH miałem do czasu, jednak na telefonie ze standardową klawiaturą pisanie komend jest męczące.

    Ano mobilność jest fajna. Chociaż z chęcią dziabnąłbym coś z klawiaturą qwerty i modułem GPS. :)

  5. 11 kwietnia 2009 | #

    @Zal: nie za wiele

  6. 11 kwietnia 2009 | #

    @SebaS86: Ja używałem Google Maps np. jak jechałem autobusem z Gliwic do Chorzowa. Nie znam tych miast i ciężko było połapać się gdzie jestem i na którym przystanku wysiąść. I dało radę. Pomimo że wyświetla przybliżoną lokalizację, to zazwyczaj mi pokazywał na tyle precyzyjnie że wystarczało.

  7. 11 kwietnia 2009 | #

    Po co crackować WordMaksa jak jest bezpłatny Xlator(także w j2me)?

  8. 11 kwietnia 2009 | #

    Po co instalować słownik jak można skorzystać z bota jabberowego?

  9. dawid
    11 kwietnia 2009 | #

    Kurcze, mam w telefonie zainstalowaną wersję 2.3.2 Google Maps i niestety przy próbie lokalizacji mojego położenia pisze mi, że funkcja jest niedostępna. Telefon Nokia 3120 Classic. Da się z tym jakoś walczyć?

  10. 11 kwietnia 2009 | #

    Co do Xlatora: „Projekt ma charakter edukacyjny, dane słownikowe zassałem z Internetu, prawa autorskie są niejasne, ściąganie i użycie na własną odpowiedzialność”

    Słownik przez jabber bota? Proszę...

  11. Michał Górny
    11 kwietnia 2009 | #

    Te fotokody to jakaś podróba QRCode?

  12. 11 kwietnia 2009 | #

    to jest właśnie qrcode tak na moje oko

  13. 11 kwietnia 2009 | #

    @Jaro: Xlator nigdy jeszcze mnie nie zawiódł, dane są dobre, a prawa autorskie do słowników? Możesz mieć niejasne, albo jasno pirackie, jak wolisz.

    Also Bombus > Talkonaut ;) Ale VoIP nie ma.

  14. 11 kwietnia 2009 | #

    @flegmatyk: A do tego należy mieć na uwadze, iż piracenie tego Wordmaxa mało etyczne jest.

    Co do Bombusa i Talkonauta. Ostatnio doszedłem do wniosku, że ten drugi jest bardziej przyjazny użytkownikowi. Niektórzy używają nawet argumentu – „bo ma taby” ;D

  15. 12 kwietnia 2009 | #

    Bombusa też mam zainstalowanego, ale nie wymieniałem go, bo nie używam.
    Co do Xlatora, to nie sugeruję, że dane są złe. jachacy napisał o nim jako alternatywie do piracenia Wordmaxa, więc cytując fragment ze strony programu chciałem pokazać, że niekonicznie jest taki super, bo kwestie prawa autorskiego związane z tym programem też nie są do końca jasne. Natomiast zgadzam się, że lepiej „niejasny” Xlator niż piracki Wordmax.

  16. 12 kwietnia 2009 | #

    sam xlator jest imo perfekcyjnie legalny, tylko słowniki mają niejasną sytuację, ale nie wiem, czy one nie podpadają pod dozwolony użytek publiczny ;)

  17. 12 kwietnia 2009 | #

    Taa mobilnosc jest ekstra
    telefon z wifi i qwerty oraz pakiet internetowy i wtedy mozna to naprawde docenic :D

  18. 12 kwietnia 2009 | #

    ale te pakiety to plus ma ciekawsze, za 5 zl jest 25 MB, za 10 jest 100 MB,wieksze tez sa,

  19. 12 kwietnia 2009 | #

    Ja się odniosę do listy programów:

    - Fotokody – w wolnej chwili sprawdź, czy działa Ci Kaywa Reader i czy rozpoznaje Ci kody. Wersja dla K800i nie chce latać na moim k810i (przechyla ekran o 90 stopni i ciężko cokolwiek uchwycić).

    - Gmail miał u mnie dziwny objaw – po wyjściu z niego zawieszał mi telefon na 20-30 sekund, do tego niektóre wiadomości nie chciał otwierać. Porzuciłem go na rzecz dostępu IMAP przez natywnego klienta i jest w porządku.

    - Jeśli potrzebujesz mapy Polski, to Targeo.mobi jest tak samo dobre jak GMaps, a może nawet lepsze. A gdybyś miał w Plusie, to za 5 zł miesięcznie miałbyś nielimitowaną transmisję danych w tym programie.

    - Talkonaut – próbowałem wczoraj uruchomić, ładnie wygląda ale mi nie działa. :|

    Synchronizację z GCal możesz też obsłużyć programikiem GCalSync. Nie jest on wprawdzie rozwijany, ale wciąż można go znaleźć i działa całkiem dobrze.

    Natomiast Schedule World nie znałem, dzięki za link. :)

    MGórny: Fotokody obsługują Data Matrix (do tego generowane tylko przez stronę MobileTag, o ile dobrze pamiętam), QR-Code dla niego nie istnieje. :P

    dawid: Nie we wszystkich modelach ta funkcja działa. Na moim poprzednim K310i nie chciało, na K810i już tak. Nie wiem od czego to zależy.

  20. 13 kwietnia 2009 | #

    „Talkonaut – aplikacja umożliwia dzwonienie przez VoIP, korzystając z EDGE, 3G, WIFI. Ja używam go jako klienta Jabbera.”
    Mam k800i i jest uberzajebistyiwyczesanywkosmos (zwłaszcza po zmianie z Nokii 6020).
    Szkoda, że nie ma WiFi, ale cóż.
    Zajrzyj na k800i.pl, wszystko tam jest.

  21. 14 kwietnia 2009 | #

    @Lukem:

    • Kayawa Reader nie podołał. Po uruchomieniu tylko biały ekran.
    • Z Gmailem nie mam żadnych problemów
    • Miałem na oku GCalSync, ale wybór padł na Scheduleworld. Z tego typu serwisów jeszcze ciekawie wygląda NuevaSync ale niestety dostępna tylko dla iPhone-a i urządzeń mobilnych z Windows Mobile.
    • Mi Talkonaut zaczął łączyć się dopiero jak wybrałem inny profil połączeń internetowych dla aplikacji Java. W telefonie mam jeszcze oryginalne oprogramowanie dostarczone przez Orange i z dostępnych profili: WAP Orange, WAP Orange GPRS, Internet, Talkonaut łączył się po wyborze tego ostatniego.

    @daromar: Po zmianie abonamentu odkryłem, że nie potrzebuję żadnego pakietu internetowego, koszty połączeń ściąga mi ze środków dostępnych w ramach abonamentu. Jak dla mnie całkiem fajna opcja.

  22. 14 kwietnia 2009 | #

    Jaro: ja w abonamencie też mam wliczony transfer danych ale za 25 PLN wychodzi chyba 1 MB 800 KB czy jakoś tak a w pakiecie jest za 10 PLN 100 MB
    drobna różnica :)

  23. 14 kwietnia 2009 | #

    Jasne że jest różnica. To zależy kto ile korzysta z Internetu w komórce. W obecnej chwili mi wykupowanie pakietów nie opłaca się, bo wystarcza mi to co mam w ramach abonamentu.

  24. Lukem
    19 kwietnia 2009 | #

    Kaywa tak ma, gdy ściągasz ją przez kabel lub BT. Spróbuj pobrać bezpośrednio na telefon przez internet, powinna działać.

Napisz komentarz